Foto 1
Foto 2
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1

Wyspa Bali czyli "jedz, módl się i kochaj"

Wyspa Bogów, to idealne miejsce na osiągnięcie tego, co w świecie pogoni za pieniądzem prawie nieosiągalne - wewnętrznego spokoju. A zdobyty spokój z kolei, przyda się Wam już potem w świecie bezwzględnej walki korporacji, by właściwe pokierować ładunkiem pozytywnej balijskiej energii.

Na stosunkowo niewielkiej wysepce mieści się wszystko czego potrzeba, by poczuć jak same ładują się życiowe baterie i rośnie krzywa motywacji.

Całe Bali, od przystani Gilimanuk, gdzie cumują promy przypływające ze stołecznej Jawy, po położony na wschodzie port promowy Padangbai, skąd już tylko „rzut beretem" na słoneczny Lombok, pachnie kadzidłem i płatkami kwiatów z ołtarzyków modlitewnych.

Zapraszamy Was na najbardziej wyrafinowany festiwal emocji, adrenaliny, duchowości oraz zmysłów. Jesteście prawdopodobnie w najlepszym miejscu, by w najszybszy i najprostszy sposób zafundować sobie aktywny chill out, czyli pełnię satysfakcji.

Zanurkujcie z nami i zobaczcie wrak USS Liberty w Tulamben. Zakosztujcie hinduistycznej lub buddyjskiej medytacji w jednej z tysiąca świątyń. Zdobądź z naszą pomocą święty wulkan Agung lub zmierzcie się z własnymi słabościami  podczas niepowtarzalnego canyoningu. Zintegruj się z kolegami podczas wspólnego polowania z wędką w ręku na ogromnego marlina.

Bali to również i przede wszystkim muzyka gongów i gamelanów, unosząca się w powietrzu, jak woń pobożnych kadzideł. Bali to świątynie, świątynie i jeszcze raz świątynie, a mieszkańcy wyspy są z pewnością najbardziej religijną grupą etniczną w Indonezji. A ich pobożność przekłada się głownie na uśmiechy, bo Bali to również kraina uśmiechu.

Uwierzcie nam, że tutaj jak nigdzie indziej zbudujecie najzdrowszą tkankę swojego firmowego teamu.